Operacja się udała... Mario jest w śpiączce, lekarze lekko się wahali rano, kiedy go wybudzić. Wciaż są robione badania i pomiary, aby wszsytko dalej szło dobrą grogą.. 24 godziny po operacji sa najważniejsze i zadecydują, co dalej bedzie z Mariuszkiem.













Strasznie się cieszę!!! Tak długo na to wszyscy czekaliśmy...Edytko życzę dużo siły i mocno wierzę w to,że teraz to już tylko DO PRZODU!!!Całuski dla Was kochani!