Gießen- Dla Mariusza nie jest najważniejsze, ile prezentów na święta dostanie. Ale o najpiępkniejszym jedenastolatek i jego mama już wiedzą-świeta Bożego Narodzenia i sylwestra spędzą z Mariusza tatą i jego bratem.
Chory na serce Mateusz i jego mama przyjechali do Gießen w połowie lipca. Od ponad pięciu miesięcy czekają tam na przeszczep. W tym czasie mogli się porozumiewac z pozostałą rodziną w Polsce- o osiem lat starszym bratem oraz tatą- tylko drogą mailową oraz telefonicznie. Na podróże nie stać rodziny.
Polska fundacja „Gajusz” udostępniła rodzinie samochód , którym w przyszłym tygodniu przyjadą do Gießen na dziesięć dni. „Mariusz jest taki szczęśliwy. Wszyscy cieszą się niezmiernie”- mówi Iwona Wojtek z grupy „światelko nadziei”.
Pani Iwona, jak i inni pomocnicy, czuła jakiego rozmiaru nabrała w ostatnim czasie tęsknota za blizkimi. Niepewność i strach muszą pokonac wszysci, zarówno Ci tutaj na miejscu jak i pozostali w Zgierzu. Jest to jeszcze bardziej trudniejsze, ponieważ muszą to robić osobno. Najcięższe jest to w momentach, gdy Mariuszek niezadobrze się czuje. Tak było też ostatnimi dniami- jedenastolatek prawdopodobnie miał jakąś infekcje.
Już od dziesięciu lat rodzina walczy o życie Mariusza. Gdy chłopiec miał szesnaście miesięcy lekarze zdiagnozowali u niego kardiomiopatię rozstrzeniową, która prowadzi do obustronnej niewydolności serca oraz mukowiscydozę. Dużo czasu spędził w szpitalach. Pod koniec roku 2008 polscy lekarze poddali się i stwierdzili, że nie mogą dla chłopca nic już zrobić.
Za pomocą fundacji „Gajusz”, grupie „światełko nadzei” oraz lokalnej gazecie „Allgemeine Zeitung” w Gießen zebrano do tej pory ponad 120.000 Euro. Dzięki ofiarodawcą Mateusz mógł zostać wpisany na listę oczekujących transplantacji w Gießen.
Osoby chcące pomóc, prosimy o przekazywanie darowizn na poniżej podane konto:
Deutsche Herzstiftung
Konto: 090 003 503
Commerzbank Frankfurt
(BLZ: 500 800 00)
Dopisek: „Mariusz“
tłumaczenie textu z niem. na pl. Monika Rybicka












