Przepraszamy Was z całego serca za nie innformowanie Was na bieżąco co i jak u Mariuszka.Walka o Angelę była tak intensywna, że czasu zabrakło na opisy.W tym czasie skoncentrowaliśmy się na najważniejszym...o priorytety ich żyć.Jeszcze nie mieliśmy czasu na łzy, jeszcze nie było czasu na rozpacz...w zamyśleniu załatwiamy dalsze formalności Angeli i wciąż brniemy do przodu w walce o życie naszego chłopczyka.Mariusz czuje się dobrze.Przygotowania do transplantacji są oficjalnie zakończone.Teraz czekamy na pasujący organ...a to może potrwać.Edytka z Mariuszkiem dostali, na czas oczekiwania na serce, małe 2 pokojowe mieszkanko.Otoczeni ciepłem Agatki, Piotra, Coni i wielu innych zaprzyjaznionych osób jest im łatwiej pokonać tęsknotę za najbilższymi.Na razie mieszkają w przyszpitalnym hoteliku, ale gdy zakończy się remont ich nowego mieszkanka to po przeprowadce ich świat nabierze spokojniejszych kolorów.Mariusz potrzebuje normalności...własnego, prywatnego rytmu.Szkoła pozwala mu na odczucie co to znaczy być ,,normalnym" uczniem.To takie dla niego warzne.Wczoraj do naszej kochanej Rodzinki przyjechała Sylwia Makris i Christian Weiß wspaniali ludzie,ktorzy pomagają w akcji RATOWANIA ŻYCIA MARIUSZKA. O 13:30 spotkanie z Pania Werner z niemieckiej gatety AZ a potem przyjazd niemieckiej aktorki Michaela May,która chce pomóc również naszemu chłopczykowi.Trzymajmy kciuki by wszystko ułożyło się pomyślnie...
ps. Edytka nie ma dojścia do internetu...za co z całego serca przeprasza












