-Ciociu czy to bedzie ostatnia wizyta u Pani Doktor?
- jeśli dziś pozwolisz sobie usunąć korzonek to następna bedzie ostatnią...
- oj... to nic,że już ponad godzinę pani robi mi ząbka, to też wytrzymam.
I tak nasz Mariuszek dokonał wyboru.Teraz ząbki są już wyleczone i następnym razem dojdzie do zabezpieczenia przeciw próchnicznego tzw. lakowanie. Radość jego jest niesamowita.Mimo,że pani stomatolog jest ciepłą i miłą osobą, która traktowała Mariuszka z wielką delikatnością i ostrożnością, mimo tego, Mario z ucieszoną miną opuścił klinikę w ,,rekordowym tempie".I już teraz świat jego wygląda jeszcze przyjemniej. Na jednym z wizyt w klinice, nasza Edytka spotkała Dr. Bauer. Opowiedziała mu o pseudomonasie i o jej strachu co teraz będzie, czy jeśli serduszko od dawcy się znajdzie czy dojdzie do transplantacji. Dr. Bauer oznajmił, że posiadanie tej bakteri zwiększa ryzyko zaatakowania przez nią organu.Jednak zapewniam, że napewno dojdzie do przeszczepu. Teraz Mariusz bierze odpowiednie lekarstwa, które mamy nadzieję, że zadziałają pokonując,,bakcyla". Kochani, Edytka z Mariuszkiem bardzo tęsknią za domem.Wiele osób pomaga i stara się im stworzyć normalność. Dzięki dobrym sercom tak wiele stało się możliwe.Każdy okruch ciepła pomaga i uspokaja.Choć na chwilę jest w rytmie życia a nie strachu, bólu i obawy. Edytka ukrywa swój prawdziwy ból. Nie chce niepokoić ani smucić.Jest wdzięczna za wszystko co od dobrych serc dostaje, gdyż tak naprawdę to każdy dzień to podarunek życia dla jej dziecka.
Kochani my również dołączamy się do podziękowań Edytki. Szczerym uśmiechem i z miłością w sercu.












